Portal do świata polskiego eksportu

Trade.gov.pl

Czytaj tylko te treści, które Cię interesują -  dopasuj Trade do siebie

Strona główna > Wiedza > Stereotypy i mity: opieszałe inwestycje na rynkach Ameryki Łacińskiej

Stereotypy i mity: opieszałe inwestycje na rynkach Ameryki Łacińskiej

Mówiąc o rynkach pozaeuropejskich, najczęściej słyszy się jedno: Azja (zwłaszcza Daleki Wschód), kraje Bliskiego Wschodu (najczęściej ograniczony do ZEA i Arabii Saudyjskiej), rzadziej Afryka. A Ameryka Łacińska jest postrzegana stosunkowo słabo. Dlaczego?

Ameryka Łacińska - kraje

Moje doświadczenie wskazuje, że główną barierą jest bardzo słaba znajomość tamtego regionu i kierowanie się negatywnymi stereotypami (nierzadko przekazywanymi przez media koncentrujące się na zjawiskach sensacyjnych), a także traktowanie wszystkich tych państw jako jednolitego zbioru państw hiszpańskojęzycznych, bez dostrzegania różnic pomiędzy nimi. A są one często olbrzymie, zarówno w zakresie poziomu rozwoju gospodarczego, jak i struktury społecznej, kultury biznesowej, poziomu korupcji czy przestępczości. Nie można zatem także przykładać ewentualnych negatywnych konsekwencji współpracy z partnerem z jednego państwa latynoamerykańskiego na cały region.

Stereotypy i mity

Z czym najczęściej się kojarzy Ameryka Łacińska? Jestem przekonany, że u większości najczęściej to egzotyka, język hiszpański, narkotyki, przestępczość, korupcja, jakieś zamieszki i zamachy stanu. Oczywiście, że to wszystko występuje, ale taki obraz tego regionu jest straszliwie wypaczony. Zamachy stanu obecnie są już rzadkością, zamieszki – owszem bywają, korupcja – już wskazywałem, że jest różnie w poszczególnych krajach. Podobnie jest z przestępczością, w tym narkotykową i z bezpieczeństwem osobistym.

Na temat barier współpracy z tym obszarem dość często krążą pewne mity. Jednym z nich jest odległość. Naprawdę? Jest ona większa niż do państw Dalekiego Wschodu? Gołym okiem widać, że nie jest.  Drugim często spotykanym mitem jest rzekomo wysoki koszt frachtu. W rzeczywistości jest on na poziomie frachtu do państw Dalekiego Wschodu. I mówimy tu o krajach andyjskich; do państw położonych na wybrzeżu atlantyckim jest nawet niższy.

Niewykorzystane możliwości

Czy zatem nasze towary tam nie docierają? Owszem, docierają, ale za pośrednictwem kupców z krajów trzecich (Niemcy, Holandia itp.) Rynki latynoamerykańskie nie są łatwe, to fakt, ale poziom współpracy jest zbyt niski w stosunku do potencjału obu stron. Mimo to są polskie firmy, które już osiągnęły sukces w tym regionie. Dobrymi przykładami mogą być eksport polskiej żywności do ważnej sieci dystrybucyjnej w Kolumbii, sprzedaż urządzeń górniczych do państwowej olbrzymiej górniczej firmy chilijskiej, wyposażenie kolejnictwa i metra w Sao Paulo i Rio de Janeiro w polskie urządzenia sterujące, współpraca polskich firm i instytucji z branży kosmicznej z partnerami argentyńskimi, gwałtowny wzrost eksportu akumulatorów litowo-jonowych do Meksyku czy druk walut/bicie monet niektórych państw latynoamerykańskich przez polskie firmy. Mamy zatem sukcesy, ale jest ich za mało. A może ich być znacznie więcej przy bliższym poznaniu tych rynków i zaangażowaniu polskich firm. Nadmieniam, że UE podpisała umowy o wolnym handlu z państwami tego regionu.

W co inwestować?

Istnieje także możliwość współpracy inwestycyjnej. Nie jest tajemnicą, że pandemia szczególnie mocno uderzyła właśnie w państwa latynoamerykańskie. Właściwie wszystkie państwa latynoamerykańskie za jedno z ważniejszych narzędzi poprawy sytuacji widzą ogłoszenie szeregu wielkich programów infrastrukturalnych. Prowadzone są w wielu państwach procesy prywatyzacyjne obejmujące wiele gałęzi gospodarki. Często władze tamtych krajów organizują webinaria zachęcające zagranicznych inwestorów do udziału w tych procesach i wprowadzają bardziej przejrzyste i korzystne przepisy dotyczące inwestowania. Niektóre państwa zaczynają odgrywać ważną rolę z uwagi na odkrycie nowych złóż surowcowych. Są to np. niewielkie i niedoceniane państwa jak Gujana czy Surinam. Niektóre państwa (np. Kostaryka czy Ekwador) mają relatywnie duży udział inwestycji zagranicznych w sektor usług prozdrowotnych (domy opieki najczęściej dla obywateli USA). Możliwości inwestowania jest zatem sporo.    

Instrumenty wsparcia administracji publicznej

Nadmieniam również, że polska administracja publiczna posiada instrumenty wsparcia (także finansowego) eksportu i inwestycji. To oddzielny duży temat. Zainteresowanych zachęcam do kontaktu z Polskim Funduszem Rozwoju S.A., gdzie uzyskają Państwo dokładne informacje nt. form i zakresu tego wsparcia. Ponadto istnieją możliwości wsparcia instytucjonalnego oferowane przez MRiT, MSZ, KIG i inne instytucje otoczenia biznesu. Jako ministerstwo mamy też możliwości wpływania na eliminację barier, zmniejszenie kosztów importu zaopatrzeniowego czy udział w   postępowaniach antydumpingowym. 

Wraz z instytucjami partnerskimi staramy się wskazywać rzeczywisty obraz możliwości współpracy z poszczególnymi krajami latynoamerykańskimi. Organizujemy seminaria (w wersji online bądź hybrydowej), wspieramy inicjatywy regionalne popularyzujące przede wszystkim rynki nietradycyjne, przekazujemy informacje o zakresie i możliwościach naszego działania oraz ukierunkowujemy przedsiębiorców w staraniach o udzielenie wsparcia.

Gorąco zachęcam do zainteresowania się rynkami nieoczywistymi, bliżej się z nimi zapoznać i nie kierować się stereotypami, tylko rzetelnie zbadać możliwości współpracy z Ameryką Łacińską, ale także z często pomijanymi krajami azjatyckimi, afrykańskimi czy bliskowschodnimi.  

Autor: Dariusz Latoszek, Departament Handlu i Współpracy Międzynarodowej, MRiT

Portal Promocji Eksportu używa plików cookies, aby ułatwić użytkownikom korzystanie z serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci Twojego komputera lub innego urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zmienić ustawienia przeglądarki tak, aby zablokować zapisywanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz w Polityce Prywatności i Regulaminie.